Pełna instrukcja: rozdanie dwóch talii z jokerami, jak zbierać meldy i kanasty, dzikie karty, liczenie punktów i sterowanie na muta.pro. Ogarnąłeś — i od razu do stołu.
Kanasta to gra karciana w duchu remika. Z dwóch przetasowanych talii zbierasz meldy — zestawy kart tej samej wartości — i dążysz do doprowadzenia przynajmniej jednego z nich do kanasty: siedmiu kart tej samej rangi. Kanasta przynosi duży bonus, a punkty nalicza się za wyłożone karty i odejmuje za pozostałe w ręce. Wygrywa ten, kto po podsumowaniu rozdań ma więcej punktów.
Rozdanie kończy się, gdy jeden z graczy wychodzi — pozbywa się wszystkich kart z ręki, mając przy tym co najmniej jedną zebraną kanastę. Za wyjście przysługuje dodatkowy bonus.
W grze używa się dwóch talii po 52 karty i 4 jokerów — łącznie 108 kart. Każdy gracz otrzymuje po 11 kart. Jedna karta zostaje odwrócona i położona na zrzut, a pozostałe tworzą zakrytą talię (dobór). Jeśli wierzchnia karta zrzutu okaże się dziką lub czarną trójką, zrzut od razu uchodzi za „zamrożony”.
Dzikie karty to wszystkie jokery i wszystkie dwójki: zastępują dowolną rangę przy zbieraniu meldu. Czerwone trójki (karo i kier) są premiowe: gdy pojawią się w ręce, automatycznie wykładają się jako bonus, a w zamian dobiera się nową kartę. Czarne trójki (pik i trefl) zwykłym meldem się nie wykłada i blokują one zrzut.
Każdy gracz otrzymuje po 11 kart. Dzikie karty (jokery i dwójki) zostają w ręce jako uniwersalne, a czerwone trójki automatycznie trafiają do bonusu.
Na początku tury dobierz jedną kartę z talii — albo zabierz cały stos zrzutu. Zabrać zrzut można, jeśli w ręce masz dwie naturalne karty rangi wierzchniej karty zrzutu (lub swój meld tej rangi). Zamrożony zrzut bierze się tylko przy dwóch naturalnych kartach potrzebnej rangi.
Meld to 3 lub więcej kart tej samej rangi. Dzikich kart w meldzie musi być mniej niż naturalnych. Siedem kart tej samej rangi tworzy kanastę: „czysta” (bez dzikich) daje 500 punktów, „brudna” (z dzikimi) — 300.
Do już wyłożonego meldu można dokładać karty tej samej rangi oraz dzikie — dopóki nie przekroczysz limitu dzikich. W ten sposób sześciokartowy zestaw w jednej turze zamienia się w kanastę.
Tura kończy się zrzutem jednej karty na stos zrzutu. Jeśli zrzucasz dziką lub czarną trójkę, zrzut zostaje zamrożony — zabranie go będzie trudniejsze.
Aby zamknąć rozdanie, trzeba pozbyć się wszystkich kart z ręki, mając co najmniej jedną kanastę. Bez kanasty wyjść nie można — ostatnia karta wróci do ręki.
Każda karta ma swoją cenę: joker — 50, dwójka i as — 20, karty od 8 do króla — 10, karty od 4 do 7 oraz trójki — 5. Za karty wyłożone w meldach punkty się nalicza, a za pozostałe w ręce — odejmuje. Do tego dochodzą bonusy: 500 za czystą kanastę, 300 za brudną i +100 za wyjście.
Po każdym rozdaniu punkty sumują się z dotychczasowymi. Zwycięzcą zostaje ten, kto zdobędzie więcej punktów w podsumowaniu partii. Na muta.pro aktualny wynik obu graczy, liczba kanast i szczegółowy rozkład są widoczne w prawym panelu w czasie rzeczywistym.
Jokery i dwójki są bezcenne do dobicia kanast. Nie trać ich przedwcześnie, a już tym bardziej nie zrzucaj bez potrzeby.
Kanasta bez dzikich kart daje 500 punktów wobec 300 za brudną. Jeśli rang wystarcza, zbieraj zestaw kartami naturalnymi.
Duży stos zrzutu to łakomy kąsek. Trzymaj w ręce pary, by zdążyć go zgarnąć, i nie podrzucaj przeciwnikowi potrzebnej rangi.
Wyjście zamyka rozdanie. Czasem lepiej jeszcze kolejkę pozbierać meldy i kanasty, niż wyjść z minimalnym bonusem.
Dwie kanasty wyglądają tak samo — siedem kart tej samej rangi — ale są warte różnie, i cała strategia zbierania kręci się wokół tej różnicy. Czysta (siedem naturalnych kart, bez dzikich) daje 500 punktów. Brudna (z jokerem lub dwójką w środku) — 300. Dwieście punktów to nie drobiazg, ale też nie nakaz, by zawsze gonić za czystą: brudna kanasta oszczędza naturalne karty i zamyka się o dwie-trzy tury wcześniej.
Czysta kanasta z siedmiu króli — wszystkie naturalne, +500 punktów.
Brudna: pięciu króli plus dwie dwójki-jokery — ta sama siódemka, ale tylko +300.
Jeśli trzymasz już cztery-pięć naturalnych kart tej samej wartości, a talia je podrzuca, celuj w 500. Dzikie przy tym przybierz na inny zestaw.
Trzy naturalne karty i zalegające jokery w ręce — sygnał, by zamknąć zestaw brudno. 300 punktów w kieszeni jest pewniejsze niż 500 w marzeniach.
Dzikich w zestawie zawsze mniej niż naturalnych: cztery naturalne karty utrzymają najwyżej trzy dwójki-jokery. Planuj tak, by nie zostać z nadmiarową dziką, której nie ma gdzie umieścić.
Stos zrzutu to bank, który rośnie przez cały kon, a ten, kto zdejmie go w całości, często wygrywa rozdanie. Zabrać stos można, jeśli w ręce masz dwie naturalne karty rangi wierzchniej karty zrzutu. Stąd główna zasada: trzymaj pary. Dwie damy w ręce to nie śmieci, a nabita strzelba: gdy tylko przeciwnik zrzuci trzecią, zdejmujesz całą górę.
Para dam w ręce + dama na wierzchu zrzutu = prawo zdjęcia całego stosu.
Zamrożenie zmienia zasady. Gdy do zrzutu trafi dzika karta lub czarna trójka, stos zamarza i zdjąć go teraz można tylko dwiema naturalnymi kartami dokładnej rangi wierzchu — otwarte meldy i pojedyncze dobitki już nie pomagają.
Zrzucona dwójka (dzika) zamraża stos — zdjąć go teraz trudniej.
Stos zrobił się tłusty, a ty po niego nie sięgasz? Rzuć tam dwójkę. Oddajesz 20 punktów, ale pozbawiasz przeciwnika setki — transakcja niemal zawsze opłacalna.
Przeciwnik wyłożył meld z dziewiątek — każda twoja zrzucona dziewiątka to prezent: doda ją i zbliży kanastę. Przytrzymuj rangi, które są już otwarte naprzeciwko.
Zdejmowanie trzech tanich kart za cenę ośmiu nowych w ręce jest wątpliwe: balast odejmą na koniec. Zdejmuj, gdy stos jest duży lub wierzchnie karty od razu idą do gry.
Wyjście to nie finisz dla samego finiszu, a narzędzie zarządzania wynikiem. Aby wyjść, trzeba pozbyć się wszystkich kart z ręki, mając co najmniej jedną kanastę; za wyjście dają +100. Pokusa, by wyjść wcześniej, jest duża, ale każde przedwczesne wyjście zostawia na stole niedobrane bonusy: jeśli obok czystej kanasty dojrzewa drugi zestaw z sześciu kart, jedna kolejka więcej zamieni go w kolejne +300…500.
Czerwone trójki: ♥3 i ♦3 automatycznie idą do bonusu, po +100 każda (wszystkie cztery — od razu 800).
Ale czerwone trójki mają dwie strony. Jeśli rozdanie się skończyło, a twoja strona nie wyłożyła ani jednej kanasty, w wielu wersjach zasad trójki liczą się ze znakiem minus. Dopóki kanasty nie ma — czerwone trójki to odłożone ryzyko: pędź rozdanie do pierwszej kanasty, by zabezpieczyć bonus. Czarne trójki (♠3 ♣3) na odwrót — do meldu są bezużyteczne i nadają się tylko na zamrożenie lub jako bezpieczny końcowy zrzut.
Szybkie wyjście jest uzasadnione, gdy przeciwnik ma w ręce wyraźnie zawieszony duży balast — obcinasz mu dobór. W pozostałych przypadkach dodatkowa kolejka jest cenniejsza niż +100.
W drugiej połowie kona, jeśli sam nie wychodzisz, wkładaj asy do swoich meldów i zrzucaj zbędne dziesiątki. Utknąć przy cudzym wyjściu z jokerem i parą asów to minus 90–110 za jednym zamachem.
Przy odkrytych czerwonych trójkach pierwsza kanasta to priorytet numer jeden: to właśnie ona zamienia potencjalne −300 w uczciwe +300.
Większość przegranych rozdań w Kanaście to nie pech z doborem, a typowe pomyłki powtarzane z kona na kon. Oto te, które kosztują najwięcej.
Utknąć przy cudzym wyjściu z dwoma asami i jokerem — minus 110 za jednym zamachem.
Zrzucić dziką „bo zbędna” to podwójna przegrana: tracisz 50 punktów potencjału i w dodatku zamrażasz stos, często na własną szkodę. Dzika niemal zawsze znajdzie zastosowanie.
Trzymałeś dwie damy, ale jedną zrzuciłeś — „dama niepotrzebna”. Po turze przeciwnik rzuca trzecią na stos, a banku, do którego zabrakło właśnie tej pary, już nie zdejmiesz.
Wyłożony zestaw to sygnał: przeciwnik widzi twoją rangę, przestaje ją zrzucać i uprowadza karty na lód. Czasem lepiej potrzymać trzy siódemki w ręce jeszcze kolejkę.
Pędzić rozdanie bez ani jednej kanasty przy trzech odkrytych trójkach to ryzyko zamiany +300 w −300. Pierwsza kanasta powinna być priorytetem.
Zdjęcie stosu z dwunastu kart jest efektowne, ale jeśli wyłożyć udaje się trzy, dziewięć wisi balastem — i przy cudzym wyjściu odejmą je od wyniku.
Wyjście dla +100, gdy na stole dojrzewały jeszcze dwie kanasty, to najdroższa uprzejmość w grze. Najpierw policz, co zostawiasz niedobrane.